Dzień 13 - Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!

Frysztak - Miejsce Piastowe 24 km

 

Jak to się stało, że to już ostatni dzień pielgrzymki - tego nie wie nikt. I kiedy minęły te dwa tygodnie - ta sprawa nadaje się chyba do archiwum X… Chcąc nie chcąc ostatni odcinek trasy Warszawa – Miejsce Piastowe jest już za nami.
Ale po kolei. Wyruszyliśmy z Frysztaka o 6.30. O dziwo, mimo sporego zachmurzenia deszcz postraszył nas tyko kilkoma kroplami. Dopiero u celu naszej wędrówki, tuż przed kościołem parafialnym w Miejscu, schłodził nasze spalone słońcem twarze. Wcześniej przeszliśmy przez Krosno, gdzie daliśmy głośne i radosne, roztańczone i rozśpiewane świadectwo naszej wiary. Dziś także na jednym z odcinków wysłuchaliśmy konferencji p. Renaty Nowak (terapeutki pracującej z osobami uzależnionymi) pt. "Żyj pełnią życia!". Konferencja ta uzupełniona została przez osobiste świadectwo burmistrza Iwonicza - p. Pawła Pernala, który - jak sam wyznał - nigdy nie kosztował żadnego alkoholu, podpisał Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, czuje się wolnym i szczęśliwym.
Do Miejsca Piastowego doszliśmy ok. godz. 15.00. Na wysokości znaku drogowego "rozpoczynającego" obszar Miejsca, każdy z uczestników pielgrzymki 23 razy ucałował asfalt.
W kościele parafialnym powitał nas ks. proboszcz Ryszard Legan, ks. radca Jan Seremak, ks. ekonom Stanisław Morawski, siostry michalitki oraz inni dostojni goście.
Później przeszliśmy do kościoła "na Górce", gdzie naprzeciw nas wyszedł J.E. ks. bp Marian Rojek. On też przewodniczył uroczystej Mszy św. i wygłosił piękne kazanie. W darach ofiarnych podczas Eucharystii spora część pielgrzymów złożyła u stóp ołtarza kartki, zaświadczające o podjęciu rocznej krucjaty powstrzymania się od spożywania i częstowania alkoholem.
Zakończeniem dnia była agapa: poczęstunek oraz koncert znanego muzyka Tomka Kamińskiego, który bisował aż 3 razy. Po jego występie bawiliśmy się jeszcze przy akompaniamencie naszej pielgrzymkowej grupy muzycznej (dlatego jej członkowie mogą się chwalić, że jako suport występował przed nimi Tomek Kamiński). I to wszystko aż do chwili, gdy ojciec duchowny ks. Mirosław zakończył dzień rachunkiem sumienia i modlitwą.